Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Mariusz Górski   Czy boski człowiek może zmienić świat?
4

Czy boski człowiek może zmienić świat?

Zróbmy pewien eksperyment myślowy. Uśmierćmy Boga. Powstanie w ten sposób próżnia, którą trzeba czymś wypełnić. Wszystko co może wypełnić tę pustkę jest związane z człowiekiem, a także może być to sam człowiek.

Od średniowiecza w świecie chrześcijańskim walka między siłami dobra i zła była jak najbardziej namacalna. Bóg początkowo był bytem miłosiernym, ale później jego wizerunek się zmienił i stał się wrednym dziadem nękającym swoich wiernych. Wzbudzał strach, niepewność i lament. Dopiero za sprawą św. Faustyny Bogu przywrócono miłosierny wizerunek. Jeśli cały schemat przeniesiemy w czasy bardziej współczesne i postawimy człowieka w centrum wszystkiego, czyli miejscu dotychczas zajmowanym przez boski byt, nagle wiele procesów społecznych i związanych z mentalnością zyskuje sens. Jak pokazała Rewolucja Francuska, pozbywając się religij, nie pozbywamy się wzorców tradycyjnych i kulturowych, a wręcz przeciwnie czerpiemy z nich nową energię, wiarę i zapalczywość.

Ten sam mechanizm skierowany został ku elementom przyrodniczym. Człowiek będąc elementem tej samej przyrody, postawił się ponad nią. Stał się dosłownie Bogiem. Później dostrzeżono, że biedna przyroda jest dręczona przez człowieka obdarzonego tą samą niemal boską władzą. Taki stosunek został nacechowany sporą ilością ideologii, niekoniecznie powiązaną z przyrodą poprzez wiedzę naukową. Powstał w ten sposób ekologizm, nurt roszczący sobie prawa naukowe i określający zaopatrzonego w boskie właściwości człowieka, jako źródło wszelakiego zła. Pogląd ten szerzył się zgodnie z zasadami opisanymi w książce „Psychologia tłumu” Gustawa Le Bona, zgodnie z którymi ludzie poddają się pewnym trendom na zasadzie „owczego pędu”.

Przyroda pod względem cząsteczkowym jest obiegiem zamkniętym. Często wpada do niego jakiś meteoryt, z których miażdżąca większość spala się w atmosferze, ale niezwykle rzadko zdarza się obiekt zdolny wywołać jakiekolwiek zniszczenia, czy wywrzeć znaczący wpływ na klimat. Wszystkie pierwiastki biorące udział w obiegu materii na naszej planecie, już w niej były i w niej pozostaną. Jedyna różnica polega na okresowej kumulacji danych cząsteczek w atmosferze, pokładzie geologicznym lub miejscu (np. lodówce). Różne atomy można łączyć w różnej konfiguracji i w ten sposób powstają substancje o różnych właściwościach obojętnych, korzystnych, albo toksycznych dla życia. Wcale nie oznacza to szkodliwości i nieprzyjaznych warunków dla wszystkich stworzeń i zagłady życia. Na naszej planecie istnieją organizmy potrafiące funkcjonować tylko w miejscach, które uznajemy za skrajnie nieprzyjazne np. słone jeziora, jeziora asfaltowe, gejzery, dno oceaniczne, lodowce itd. Dla większości takich organizmów usunięcie ze środowiska skończyłoby się dla nich śmiercią.

Przemiany trwale zmieniające charakter naszej planety zawsze zachodziły tysiące, a nawet miliony lat, tworząc warunki zarówno cieplarniane dla rozwoju życia, jak i skrajnie niekorzystne. Twierdzenie, że jakoby człowiek jest winny procesom mającym swoje źródła jeszcze przed dinozaurami jest tezą ciekawą, ale ze względów psychologicznych i socjologicznych, a nie przyrodniczych. W historii Ziemi żaden gatunek nie przetrwał próby czasu, mimo że nie dewastował środowiska naturalnego. Po prostu nie były w stanie przystosować się do zmian, zachodzących niezależnie od nich. Część z nich przystosowywała się karłowaciejąc, lub przechodząc w inne gatunki. Nie różniąc się od innych zwierząt, prędzej czy później i my staniemy przed wizją masowego wymierania. Czy powinniśmy się tym przesadnie przejmować? Raczej nie. Bardzo możliwe, że nastąpi to już za kilka tysięcy lat wraz z nadejściem najbliższej epoki lodowcowej, co w perspektywie geologicznej jest zjawiskiem raczej szybkim. Aby zatrzymać taką trwałą zmianę klimatyczną potrzebowalibyśmy iście boskich mocy. Jak na razie tylko rościmy sobie do niej prawa.

Ten wpis czytano 2121 razy.
Przygotowuje kolejne artykuły. Następny będzie o kontrowersyjnym japońskim serialu ekologicznym, a inny zaszokuje dużą część portalu, ale nie wszystkich.
duchducha - Wtorek, 05 Kwiecień 2011 16:03
Gdzie Pan się ukrywa? Wyrażam zaniepokojenie, że na portalu nie ma już Pana wpisów. Nie ukrywam, że śledziłam wpisy z zainteresowaniem, więc szkoda by było, gdyby Pan się poddał:)

Pozdrawiam
Gość - Wtorek, 05 Kwiecień 2011 14:49
Jedyny sposób aby to sprawdzić to rozmieścić w bunkrach na całym świecie aparaturę pomiarową, a samemu przenieść się w czasie i sprawdzić wyniki. Na razie to niemożliwe i obwinianie za wszystko człowieka może być zwykłym nadużyciem. Wątpię aby za mojego życia klimat zmienił się w sposób szczególnie zauważalny, ale nawet jeśli to się stanie to po jakimś czasie sam znów się ustabilizuje. Tak zawsze było.
duchducha - Wtorek, 08 Marzec 2011 16:46
Według raportu, który został opublikowany na łamach Nature, wielkie wymieranie, na miarę tego, które zabiło dinozaury już trwa. To właśnie my przyczyniamy się do zmniejszania bioróżnorodności. Jak twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zagładę można powstrzymać m. in. przez rezygnację z paliw kopalnianych. Jednak czy jesteśmy w stanie?

Joanna - Wtorek, 08 Marzec 2011 14:47
Odsłon: 20175
Mariusz Górski
Z wykształcania politolog. Rzadko idę na kompromisy, ale szanuje zdanie innych. Cenię wolnomyślicielstwo i twórcze podejście.
<< Październik 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »